Aktualności

Chichot historii

.

Radosław S. Czarnecki, Wrocław

.

Myślenie europocentryczne: przez 500 lat panowaliśmy
nad światem kulturowo, militarnie, handlowo i prawnie.
Teraz to się kończy i Europejczykowi jest trudno przestawić się
na myślenie, że nie jesteśmy już takim wyjątkiem na świecie,
a tylko jedną z wielu kultur. Doświadczenie europejskie przeżywa
w tej chwili moment wielkiego kryzysu. Bo Europa, Unia Europejska
jest tylko cząstką świata. A pod jej bokiem rodzą się nowe cywilizacje,
szalenie dynamiczne, prężne i pracowite. I odporne, bo tego się
nauczyły w odpowiedzi na różne przeszkody i niedogodności
życia. Rosną w tej chwili nowe potęgi, świat się szalenie zmienia.
Ryszard KAPUŚCIŃSKI

.

Warto poruszyć problem w Polsce. Prawdą jest, iż nasz kraj nie posiadał w przeszłości zamorskich kolonii i nie uczestniczył w „kolonialnym podziale świata” w XIX wieku i tego rodzaju emigracja jest u nas zjawiskiem niespotykanym. A dotykać zaczyna krajów Zachodu, członków UE, którzy z wielu powodów (także ekonomicznych) wyjeżdżają do byłych kolonii. Dziś nie jako zarządcy i namiestnicy w imieniu kolonialnych imperiów, a zwykli zjadacze chleba poszukujący lepszej, niż w ojczyźnie, jakości życia.
Każdego dnia z Portugalii wyjeżdża w poszukiwaniu pracy 350 osób. W ciągu roku ta liczba dochodzi nawet do kilkudziesięciu tysięcy, głównie młodych ludzi, którzy nie widzą perspektyw na dalsze życie w swoim kraju. Kraju, który jest członkiem ekskluzywnego aliansu jakim media nazywają Unie Europejską. I działo się tak jeszcze przed wybuchem pandemii, która kraje południa Europy przywróciła do stanu sprzed dekad (pod względem jakości i perspektyw życia). Kolejne rządy w Lizbonie próbują ratować sytuację rozdając ziemię i domy, a sami Portugalczycy tworzą spółdzielnie, by zmniejszyć wydatki. Emigracja i sytuacja demograficzna może do 2060 roku doprowadzić do spadku liczby ludności nawet o cztery miliony co przy niecałych 10 milionach populacji byłoby katastrofą demograficzną (ostrzega lizboński dziennik >PUBLICO<).

Niepokojącym zjawiskiem jest fakt, że zdecydowaną większość osób opuszczających Portugalię w poszukiwaniu pracy stanowią nie tylko młodzi, dobrze wykształceni ludzie. Kraj traci w ten sposób wysoko wykwalifikowaną siłę roboczą. W efekcie negatywnego bilansu migracyjnego oraz niskiego przyrostu naturalnego ten kraj coraz szybciej się starzeje. Już dziś na 100 młodych ludzi przypada aż 136 osób w wieku emerytalnym. Kryzys plus bezrobocie zawsze skutkują emigracją. A elity polityczne patrzą jedynie w perspektywie kadencji wyborczej. Kryzys ekonomiczny trawiący Europę jeszcze przed pandemią i wojną na Wschodzie Europy daje się we znaki wszystkim członkom Unii, ale krajom południa w szczególności. Małej Portugalii, pozostającej na peryferiach Unii, w dwójnasób. Można to zauważyć gołym okiem, bo Portugalczycy w kryzysie stracili wiele cennych zdobyczy socjalnych. A teraz wydatki militarne pogorszą dodatkowo jakość i poziom życia Portugalczyków.
Kryzys spowodował iż wiele osób zrezygnowało ze studiów, bo nie mieli na czesne, a inni cierpią z głodu, bo nie mają na obiady. Ten stan dotyka też wiele przedsiębiorstw, nie tylko państwowych, ale też prywatnych. Wiele z nich boryka się z poważnymi problemami, na granicy przeżycia. Wiele bankrutuje. Świadczy o tym ponura statystyka pokazująca, że każdego dnia portugalskie sądy ogłaszają niewypłacalność kilkudziesięciu firm lub gospodarstw domowych.
Zasadniczym czynnikiem, dla którego Portugalię opuszczają rzesze młodych ludzi, jest brak pracy. Młodzi często kończą studia i nie znajdują żadnego zatrudnienia, bądź muszą podejmować prace dorywcze. Bardzo często jest tak, że młodemu człowiekowi po studiach zostaje praca typu McDonald’s albo jakaś kafejka. Czyli najniżej płatne i niepewne zatrudnienie w usługach. Rozminięcie się aspiracji (nadmuchanych przez zbyt optymistyczną wizję życia oferowaną nachalnie przez media) i subiektywnych potrzeb z realiami życia jest wszędzie takie samo frustrując mocno młode pokolenie podobnie nad Tagiem, Tybrem, Sekwaną czy Wisłą.

Paradoksalnie fala wyjazdów zarobkowych wpływa na obniżenie skali bezrobocia w Portugalii, które i tak jest wysokie i wynosi około 15 %. Szacuje się, że wśród osób między 16 a 24 rokiem życia bez pracy pozostaje aż 40 proc. Oczywiście politycy te dane statystyczne – pomijając przyczyny – zawsze przedstawiają jako ich sukces na zmniejszające się – pozornie – (lub nie zwiększające się) bezrobocie. Czynniki czy motywy wyjazdu nie różnią się zasadniczo od motywów wyjazdów młodych ludzi w Polsce, Hiszpanii, Grecji, na Litwie, Łotwie czy we Włoszech. Tu jest jednak specyfika – młodzi Portugalczycy jadą nie na północ, a do byłej kolonii, położonej na kontynencie afrykańskim wybierając „Angolę” a nie „Brukselę”.
Wzrost emigracji Portugalczyków do swych dawnych kolonii – przede wszystkim do Angoli (w mniejszy stopniu do Mozambiku czy Gwinei Bissau) datuje się od 2008 roku. Jednak Angola – pomimo szybkiego i dynamicznego wzrostu gospodarczego (kolosalne inwestycje chińskie w przemysł wydobywczy i rolnictwo) – nadal potrzebuje tysięcy wykwalifikowanych pracowników. Zatrudniają ich głównie koncerny chińskie, coraz śmielej i w szerszym zakresie inwestujące w Angoli. Skala emigracji Portugalczyków jest bardzo duża. Szacuje się, że tylko w ciągu ostatnich lat do Angoli wyjechało ok. 100 tys. Portugalczyków. Znajdują oni zatrudnienie przede wszystkim w sektorze budowlanym, IT, a także w branży paliwowej, turystycznej i bankowości.
Oczywiście z takim rozwojem sytuacji wiążą się określone napięcia społeczne. Bo każda migracja w kraju docelowym powoduje wzrost frustracji miejscowych, sądzących – to uniwersalne zjawisko, o globalnym wymiarze – że emigranci zabierają im miejsca pracy, lepszą płacę, będąc poza tym zazwyczaj „ciałem obcym” kulturowo. To ostatnie z racji wcześniejszych związków kolonialnych Angoli i Portugalii nie jest aż tak mocno widoczne.
Centrum Badań i Studiów Socjologicznych z Lizbony (CIES) przyznaje, że zarówno Angola, jak i Mozambik znajdują się wśród głównych kierunków wyjazdów zawodowych Portugalczyków, a wspólnota języka, historii i poniekąd kultury są głównymi powodem emigracji na kontynent afrykański do byłych kolonii. Angola to jedna z najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie. Znaczne zasoby naturalne występujące w tym państwie wykorzystywane są na finansowanie dużych projektów, zwłaszcza przez agresywne i dysponujące sporym kapitałem korporacje i przedsiębiorstwa chińskie wspierane na dodatek znaczeniem globalnym, przewidywalnością i siłą Pekinu.
Jak widać na przytoczonym przykładzie racje miał kilkadziesiąt lat temu Ryszard Kapuściński pisząc cytowaną jako motto sentencję. Nawet tak zdawałoby się progresywny pomysł jakim jawiła się do niedawna Unia Europejska – zanim nie popadła w otchłań neoliberalnych, technokratycznych, bezdecyzyjnych i przeciągających się w nieskończoność uzgodnień oraz pogłębiającego się kryzysu – dla tysięcy Portugalczyków okazuje się nie dość atrakcyjnym życiowo projektem. To znamienny „znak czasów” świadczący o uwiądzie tego co do niedawna było pożądaniem poza-europejskiego świata. Stara Europa: jeśli się nie zmieni, a przed wszystkim nie wymieni stereotypowo i neoliberalnie myślących elit, pewnie pozostanie takim mitycznym Edenem. Ale tylko mitycznym, niczym antyczna Hellada w ramach potężnego, multi-kulturowego Imperium Romanum. Edenem będącym de facto już tylko skansenem.

.

V Rzeczpospolita (garść uwag i przemyśleń)

POPULIZM I LEWICA

CO PO TURBO-KAPITALIZMIE?

Pełzający król węży

Czy Wańkowicz miał rację?

Czy taka demokracja warta jest żywota?

Inne z sekcji 

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku

Dużo zdrowia, szczęścia i radości z życia w nowym 2026 roku ŻYCZY REDAKCJA MAGAZYNU DOLNY ŚLĄSK WSZYSTKIEGO DOBREGO  

Zdrowych i pogodnych Świąt

. NASZYM CZYTELNIKOM ŻYCZYMY ZDROWYCH, WESOŁYCH I POGODNYCH ŚWIĄT. Dużo radości z prezentów i z możliwości spędzenia tych kilku ważnych dni w gronie najbliższych ludzi. Bądźcie wstrzemięźliwi i nie przejadajcie się zbytnio, nie zapominajcie o świątecznych spacerach i rodzinnych wizytach, a przede wszystkim uważajcie na zbliżające się mrozy. . Dużo szczęścia, miłości, zdrowia i pieniędzy. […]