Artykuły

Opowieści Grzegorza Wojciechowskiego: Więzień twierdzy Landsberg

Budynek więzienia w Landsbergu

.

Grzegorz Wojciechowski

.

11 listopada 1923 roku w pewnym  domu położonym w Uffing, w pobliżu Staffwlsee, na południe od Monachium  należącym do Ernsta Hanfstaengla i jego małżonki został zatrzymany przez policję pewien mężczyzna, ubrany według jednej wersji  w białą koszulę nocną, według zaś innej w piżamę, do której miał przypięte dwa żelazne krzyże, rękę zaś trzymał na temblaku.  Aresztowany był najwyraźniej w stanie silnej depresji, jak zeznała  właściciela mieszkania,  próbował wcześniej popełnić samobójstwo, ale dzięki temu, że zdążyła mu wytrącić z ręki pistolet jego życie zostało uratowane. Tym człowiekiem był Adolf Hitler przywódca partii narodowych socjalistów, który wraz ze swoimi kolegami próbował wzniecić w Monachium pucz i obalić Republikę Weimarską.

W mieszkaniu małżeństwa Hanfstaenglów już od dłuższego czasu był stałym gościem. Jak pisze biograf Führera Ian Kershaw:

… opychał się on tam ciastkami z kremem, umizgując się do atrakcyjnej żony Hanfstaemgla, Haleny, na swój staroświecki wiedeński sposób. Ona zaś doskonale radziła sobie z awansami Hitlera „Wierz mi, on jest kompletnie nijaki, żaden mężczyzna”. – powiedziała mężowi.

Aresztowany po przewiezieniu na policję został tam przesłuchany, a następnie zastosowano wobec niego areszt prewencyjny i przewieziono go do niewielkiego miasteczka Landsberg położonego w pobliżu Monachium, gdzie znajdowało się więzienie, w którym miał spędzić ponad rok.

W miejscu przyszłego odosobnienia został przyjęty nad wyraz życzliwie, przywitało go trzydziestu dziewięciu więziennych strażników oraz naczelnik więzienia Otto Leybold..

Zakład penitencjarny w Landsbergu było obiektem nowym, swoją działalność rozpoczął bowiem w roku 1908, a zbudowany został według najnowszych trendów jakie panowały w ówczesnym europejskim więziennictwie. Osadzonych umieszczano w dwóch skrzydłach budynku, cele były oczywiście okratowane i wychodziły na więzienny dziedziniec.

Hitler dostał bodajże najlepszą celę, oznaczoną numerem 7, mieszczącą się na pierwszym piętrze. Wcześniej pomieszczenie to zajmował hr. Arco zabójca bawarskiego premiera Kurta Eisnera, teraz musiał ją opuścić, bowiem utracił status najważniejszego przetrzymywanego tutaj więźnia.

Mimo tak przychylnego przyjęcia Hitler bynajmniej nie mógł pogodzić się ze swoją sytuacją, bardzo żywiołowo reagował na wszystko co działo się wokół niego, często dostawał ataków histerii, wówczas wył i krzyczał. W tej sytuacji został poddany badaniu przez więziennego psychologa, który to stwierdził, że badany posiada „osobowość histeryczną”, a także, że ma „niezdrowe myśli”, utrzymywał, że gdyby miał pistolet to strzeliłby sobie z niego w głowę.

Niejako konsekwencją tego zachowania było to, że postanowił podjąć strajk głodowy, który miał, zgodnie z jego oświadczeniem, być prowadzony, aż do skutku, ale ponoć już nazajutrz zapomniał o tej deklaracji. Należy przypuszczać, że był to efekt jego stanu rozchwiania emocjonalnego, a nie w pełni przemyślana decyzja.

Na szczęście dla niego, szybko pojawili się w więzieniu jego liczni towarzysze partyjni, w szczególności  najbliższy kompan Rudolf Hess, Herman Kriebel i Emil Maurice, a później kilku następnych. Ta zmiana wpłynęła na przyszłego Führera bardzo pozytywnie, nie czuł się już tak bardzo osamotniony i przytłoczony więzienną rzeczywistością. Wewnętrzny regulamin zezwalał osadzonym na dużo swobody, mogli oni odwiedzać się w celach, posiłki spożywano wspólnie w jadalni, można też było chodzić na spacery po więziennym dziedzińcu.

Komendantem tego zakładu penitencjarnego był Otto Leybold, człowiek, który sympatyzował ze skrajną prawicą i dlatego był bardzo przychylny w stosunku do powstałej tu faszystowskiej kolonii.

Regulamin więzienia zezwalał również na to, aby więźniowie mogli przyjmować członków swoich rodzin lub znajomych. Adolf Hitler okazał się człowiekiem wyjątkowo towarzyskim. W rejestrze odwiedzin odnotowano ich aż czterysta osiemdziesiąt dziewięć, praktycznie nie było więc dnia, aby ktoś nie przyjeżdżał do niego do Landsbergu. Przyszłego wodza III Rzeszy oprócz działaczy jego partii odwiedzały również różne kobiety, zafascynowane jego politycznymi poglądami, miedzy innymi Winifred Wagner, synowa słynnego kompozytora Richarda Wagnera. Jednak jak napisał w swojej opinii naczelnik więzienia Otto Leybold;

…nie miał skłonności do kobiet, z którymi spotykał się podczas wizyt, traktował je z najwyższą uprzejmością, nie wdając się z nimi w poważne dyskusje polityczne.

.

Adolf Hitler.

Szybko okazało się też, że w więzieniu wcale nie trzeba się nudzić, faszyści często urządzani dość huczne spotkania towarzyskie. Hitler, który najwyraźniej zaczął się już tam czuć w miarę normalnie, starał się zaspakajać swój głód przemówień i często wygłaszał swoje mowy, które trwały nawet kilka godzin, słuchaczami byli oczywiście jego partyjni koledzy. Te słowne tyrady zaczęły przeradzać się w plan wyłożenie ich w formie pisemnej i wydania książki, dzięki której mógłby propagować swoje polityczne poglądy oraz zarabiać dzięki honorariom autorskim. Ten drugi powód był dla Hitlera bardzo ważny, bowiem jego sytuacja finansowe nie była zbyt mocna i stabilna, a wręcz mocno niepewna

Od jednego z sympatyków z Deutsche Banku, otrzymał nowoczesną maszynę do pisania firmy „Remington”. Na Boże Narodzenie roku 1923 z pomocą pośpieszyła mu też pani Wagner, zaopatrując go obficie w materiały piśmiennicze.

Po latach nieustannej pracy, pierwszy raz miałem możliwość zajęcia się dziełem, do którego napisanie wielu mnie namawiało, a sam czułem, że jest to potrzebne naszej sprawie” napisał we wstępie do „Mein Kampf.

Teraz przygotowując się do procesu, rozpoczął pracę nad swoją książką. Swój „Mein Kampf” pisał praktycznie bez przerwy zarówno w dzień jak i nocą, bardzo często dyktował Hessowi, lub Maurice’owi. Każdego dnia rano czytał swoim partyjnym towarzyszom, to co napisał dnia poprzedniego, było to przez nich komentowane i przyjmowane z uznaniem.

Z Landsbergu, przewożono Hitlera na rozprawy do Monachium, gdzie toczył się przeciwko niemu proces o zdradę stanu, 1 kwietnia 1924 roku zapadł w tej sprawie wyrok, Hitler został skazany na 5 lat więzienia oraz grzywnę w wysokości 200 marek w złocie. Proces toczył się w atmosferze życzliwości dla podsądnych, a wyrok jaki zapadł był niski w stosunku do stawianych oskarżonemu zarzutów. Dość szybko stało się też jasne, że Hitler nie odbędzie całości kary, ale zostanie przedterminowo zwolniony.

W połowie września 1924 roku naczelnik więzienia Otto Leybold został zobowiązany prze sąd do napisania opinii na temat więźnia Adolfa Hitlera. Sporządzony dokument zawierał same superlatywy pod adresem więźnia i kończył się następującym stwierdzeniem:

W związku z powyższym mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że swoim zachowaniem w więzieniu zasłużył na skrócenie mu czasu odbywania kary.

20 grudnia 1924 roku Hitler otrzymał postanowienie sądu o zwolnieniu z zakładu karnego w Landsbergu i w dniu 1 styczni 1925 roku opuścił miejsce odosobnienia, zabierając ze sobą gotowy maszynopis swojego dzieła – „Mein Kampf”.

Książka ukazała się 18 lipca 1925 roku i została wydana przez oficynę wydawniczą „M. Müller & Son” w nakładzie dziesięciu tysięcy egzemplarzy, kosztowała 12 marek , co jak na owe czasy było ceną wysoką.

Dzieło Hitlera szybko też stało się niezwykle popularne i doczekało się kolejnych wysokonakładowych wznowień.

.

Opowieści Grzegorza Wojciechowskiego: „Atomowy” desant na poligonie w Siemipałatyńsku

Opowieści Grzegorza Wojciechowskiego: Wielka ucieczka z Festung Breslau

Ginęli mordowani przez hitlerowców i ich litewskich kolaborantów

75 rocznica kapitulacji stolicy III Rzeszy. W zdobytym Berlinie -wspomnienia

„Mniejsze zło” – Hitler

Oświecony Faszyzm

Inne z sekcji 

Dziś Dzień Matki

. Dziś Dzień Matki . Wszystkim MAMOM, w dniu ich święta, życzymy dużo szczęścia i pociechy z dzieci.   . Redakcja Magazynu Dolny Śląsk .

Wiersze Jana Zacharskiego: PIS-owskie jedynki

. Jan Zacharski . Trwa pospolite ruszenie i wyborczy zamęt, Bowiem na horyzoncie jest europarlament. Politycy państwowego się czepią okrętu, I powiedzą, płyniemy do europarlamentu. Z własnym elektoratem prowadzą rozmowy, On swoich kandydatów poprzeć jest gotowy. Kogo wiersz ten dotyczy, sprawa oczywista, To PIS – owskie jedynki na wyborczych listach. Liczą na pozytywne wyborów wyniki […]