
.
Grzegorz Wojciechowski
.
20 września, w samo południe, spotkali się we Wrocławiu byli zawodnicy drużyn hokeja na trawie wrocławskich klubów. Dyscyplina ta nie istnieje już w naszym mieście prawie 40 lat, ale wielu byłych hokeistów żyje i nawet ma się całkiem nieźle.
.

Nasz trener pan Tadeusz Marzec (w środku).
Impulsem do tego sentymentalnego spotkania były 94 urodziny nestora wrocławskich laskarzy pana Tadeusza Marca, człowieka, który tworzył w naszym mieście tę dyscyplinę sportową, będąc wychowawcą dziesiątków zawodników i zawodniczek. Mimo swojego poważnego wieku pan Tadeusz jest w całkiem dobrej formie, trzyma się prosto, z wyglądu nie widać po nim jego lat, wciąż ma bystry umysł i dobrą pamięć. I tak myślę, że gdyby we Wrocławiu był jakiś klub hokejowy to nasz dostojny solenizant zapewne byłby jego trenerem, a i pograć czasami miałby zapewne ochotę.
Zebrało się nas około trzydziestu byłych zawodników, wielu przybyło z zagranicy, z Katowic przyjechał specjalnie, aby spotkać się z panem Tadeuszem i nami Ryszard Twardowski, były zawodnik Sparty Wrocław, reprezentant Polski i Olimpijczyk z Monachium z 1972 roku.

Ryszard Twardowski – reprezentant Polski i Olimpijczyk
Po nabożeństwie w intencji tych, których życie już dobiegło końca, udaliśmy się na Stadion Olimpijski, aby odwiedzić nasze stare kąty. Wszystko tam się już zmieniło, nasze boisko już nie istnieje, rozsiadł się na nim ogromny balon i bezczelnie patrzył się na nas. Kilku z nas przywiozło ze sobą laski i zaczęło odbijać piłkę, wywiązała się taka mała spontaniczna gra, dając nam wiele radości.
.

Po stadionowej wizycie udaliśmy się do hotelu „Scandic”, aby zjeść wspólnie obiad i dalej wspominać. Każdy z nas po kolei przedstawiał się i krótko mówił o sobie. Po nazwiskach pamiętaliśmy się bardzo dobrze, ale za nic nie potrafiliśmy przypasować ich do konkretnych osób. Nic dziwnego, wielu z nas nie widziało się 40 a nawet i 50 lat, było więc o czym rozmawiać i o dawnych hokejowych czasach i o tym jak nasze życie potoczyło się dalej.
.

Uczestnicy spotkania. (autor po prawej stronie z siwą bródką)
Myślę, że spotkamy się jeszcze nie raz, za rok bowiem pan Tadeusz skończy 95 lat, będzie więc nowa okazja.
Naszemu wspaniałemu trenerowi życzymy wszystkiego co najlepsze i dużo zdrowia oraz spełnienia marzeń.
Zdjęcia Grzegorz Wojciechowski
Hokej to piękna, techniczna gra. Warto obejrzeć piękne momenty i piękne bramki.
.

