Artykuły

Wędrówki po Saksonii: Żytawa – stare łużyckie miasto

y.

Grzegorz Wojciechowski

.

    Na samym końcu „worka turoszowskiego” znajduje się stara łużycka wioska Sieniawka, mieszka tam niewiele ponad tysiąc osób, trudniących się bądź rolnictwem, bądź pracujący w pobliskiej kopalni węgla brunatnego i elektrowni Turów. Po drugiej stronie Nysy leży zaś znane łużyckie miasto Żytawa, które Niemcy nazwali Zittau. Obecnie liczy ono zaledwie około 25 tys. mieszkańców, ale za czasów nieboszczki Niemieckiej Republiki Demokratycznej żyło tam ponad 47 000 osób. Była tam nawet wyższa szkoła techniczna oraz duże zakłady samochodowe „Robur”, wytwarzające małe autobusy i samochody ciężarowe o charakterystycznym dość dziwacznym wyglądzie.

    Kiedy zawitałem tam w sobotę 5-go lipca b.r. (2025). Na przejściu granicznym instalowano polski posterunek Straży Granicznej – zielony kontener oraz stolik z parasolem i plastikowe krzesełka, niczym przy budce z hot-dogami. Po stronie niemieckiej snuł się jakiś znudzony pogranicznik, który zapewne miał za zadanie powstrzymywać zalew nielegalnych uchodźców, którzy mieli wtargnąć do Niemiec od strony Polski i zawrócić ich z powrotem do naszego kraju.

Ozdobą żytawskiego rynku jest pochodzący z połowy XIX wieku ratusz. (fot. G. Wojciechowski)

.

   Od granicy do centrum Żytawy jest zaledwie dwa lub trzy kilometry, dobrą asfaltową drogą. Mimo soboty ruch był wyjątkowo mały, zupełnie inaczej niż w polskich miastach, gdzie ludzie ten wolny od pracy dzień przeznaczają na zakupy.

     W mieście jest wiele zabytków, a jego zadbane stare centrum robi bardzo pozytywne wrażenie. Jest tutaj wiele kościołów, które  świecą pustkami, ponieważ, w mocno zlaicyzowanych już Niemczech, Górne Łużyce stanowią ich najbardziej laicką część, w Żytawie katolicy i protestanci łącznie nie stanowią już nawet 10 % ludności, reszta nie utożsamia się z żadnym wyznaniem.

W Rynku gra kataryniarz, ale nikt chłopiny nie słucha, ponieważ nie ma tam ludzi. (fot. G. Wojciechowski)

.

    Tereny, na których leży Żytawa, czyli Górne Łużyce,  jeszcze przed X wiekiem należały do słowiańskiego plemienia Milczan, znajdowała się tam ich osada, która leżała na drodze szlaku handlowego wiodącego do Czech. Głównym grodem Milczan był Budziszyn. W X wieku rozpoczął się okres kolonizacji niemieckiej, w roku 932 ziemie Milczan zostały podbite przez króla niemieckiego Henryka I Ptasznika.

     Rok 1002 Milsko, bo tak nazywano tereny Górnych Łużyc, które zamieszkiwali Milczanie zostały zdobyte przez Bolesława Chrobrego i przyłączone do Polski. Jednak trzynaście lat później, w roku 1015 Milsko zostało zajęte przez cesarza Henryka II. W roku 1018 zakończyła się wojna polsko-niemiecka i na mocy zawartego układu pokojowego tereny te zostały przyznane Polsce. Jednak nie na długo bowiem w roku 1031 cesarz Konrad II ponownie je podbił  i przyłączył  do Marchii Miśnieńskiej.

    Sytuacja ta trwała przez kilka dziesięcioleci, aż w roku 1076 południowa część Milska została przyłączona do królestwa Czech. Jednakże w roku 1143 Górne Łużyce z powrotem wracają do Marchii Miśnieńskiej, ale piętnaście lat później w roku 1158 Milsko z powrotem wróciło do Czech

     Już z początkiem  XII wieku Żytawa była  zaledwie osadą, zamieszkałą przez ludność słowiańską, o której istnieniu pierwsza wzmianka pochodzi z roku 1238, kiedy to Sitavia czyli Żytawa, po raz pierwszy pojawiła się w źródłach pisanych.

     Do kolejnej zmiany właścicielskiej Milska doszło w roku 1253, kiedy to Otton III margrabia brandenburski, żeniąc się z córką króla czeskiego Wacława I, otrzymał te ziemię jako posag.

     W tym czasie Żytawa rozwijała się dość szybko i w roku 1255 uzyskała prawa miejskie, stając się jednocześnie miastem królewskim, co łączyło się z wieloma przywilejami, miedzy innymi tym, iż zostało ono siedzibą sądu i miała prawo bicia monety.

    Ważnym okresem w dziejach tego słowiańskiego grodu był rok 1319, kiedy to król czeski Jan Luksemburski zajął zachodnia część Górnych Łużyc, a wschodnia część wraz z Żytawą została przyłączona do piastowskiego  księstwa jaworskiego. Przynależność ta była jednak krótkotrwała bowiem już po śmierci władcy jaworskiego  księcia Henryka I, w roku 1346, miasto ponownie przeszło w czeskie ręce,  wstępując jednocześnie do Związku Sześciu Miast razem z Budziszynem, Zgorzelcem, Kamenzem (Kamienicą), Lubaniem i  Löbau (Lubij).

.

Odrestaurowany Dom Solny z 1511 roku (fot. G. Wojciechowski)

.

    Wojny husyckie nie ominęły Żytawy, w 1424 roku w mieście doszło do niezwykłego aktu miłości chrześcijańskiej, w wyniku której poćwiartowano trzynastu wyznawców Jana Husa.

      W 1469 roku Związek Sześciu Miast uznał władzę króla Węgier Macieja Korwina, stając się częścią korony węgierskiej. Ciężkie czasy na miasta związku, w tym oczywiście i na Żytawę, nastały od roku 1547, kiedy to król Węgier i Czech Ferdynand I nałożył na miasta łużyckie olbrzymią kontrybucję, za zdradę w czasie  wojny religijnej, pozbawiono też je szeregu przywilejów, co niezwykle mocno osłabiło ich gospodarkę i możliwości rozwoju.

Żytawa w XVII wieku – makieta z Muzeum Miejskiego w Żytawie (fot. G. Wojciechowski)

.

   W czasie wojny trzydziestoletniej, na mocy układu pokojowego zawartego w 1635 roku w Pradze, Żytawa, jak też znaczna część Łużyc, weszła w skład Saksonii.

   Z początkiem wieku XVIII w mieście powstało stowarzyszenie kupieckie a handel lnem, produkcja sukna i piwa osiągnęły bardzo duże rozmiary, przynosząc miastu wielkie dochody. Chlubą miasta, od 1693 roku, była waga, to niezwykle precyzyjne mechaniczne urządzenie wskazywało tak dokładnie ciężar towarów, że nawet położony na niej grosz był w stanie ją  poruszać. W mieście powstawały też wystawne kamienice w stylu drezdeńskiego baroku, jak chociażby kamienica „Pod złotym Słońcem” w Rynku.

    Miasto wiec rozwijało się, a jego mieszkańcy jak na owe czasy żyli w dużym dostatku i byłoby zapewne tak jeszcze długo, gdyby nie wojna siedmioletnia, która ogarnęła Europę w latach 1756-1763.

     W lipcu 1757 roku miasto zajęli Prusacy, ale naprzeciw nim wyruszyły wojska austriackie. Celem oddziałów pruskich było zarekwirowanie na potrzeby wojny jak największej ilości zapasów. Austriacy otoczyli Żytawę i rozpoczęli ostrzał artyleryjski. Prusacy postanowili jednak bronić miasta, aby zatrzymać zgromadzone tam łupy. Dopiero, gdy sytuacja stała się całkowicie beznadziejna Prusacy postanowili opuścić miasto.

.

Ozdobą miasta są liczne barokowe fontanny. (fot. G. Wojciechowski)

.

      Skutki tego oblężenia były dla Żytawy tragiczne: prawie 80% budynków mieszkalnych zostało zniszczone. W gruzach legł miejscowy ratusz, a także kościół  św. Jana, gdzie były słynne organy Silbermanna – chluba Żytawy, zniszczeniu uległa również wspomniana już wcześniej żytawska waga.

    Odbudowę kościoła św. Jana rozpoczęto już w roku 1767, ale przeciągała się ona w czasie i ukończono ja dopiero w roku 1837. W roku 1840 położono kamień węgielny pod budowę nowego ratusza, jego budowę rozpoczęto jednak dopiero pięć lat później. W październiku 1802 roku otwarto teatr miejski.

     W czasach wojen napoleońskich Żytawa też miała swoje pięć minut. 19 sierpnia 1813 roku do miasta przybył sam cesarz Francuzów Napoleon Bonaparte. W mieście tym przebywał również korpus dowodzony przez gen Poniatowskiego oraz gen. Umińskiego.

.

Stary cmentarz przy Kościele św. Krzyża. (fot. G. Wojciechowski)

.

    W połowie wieku XIX rozpoczął się dynamiczny rozwój transportu kolejowego, Żytawa została połączona linia kolejową wiodącą ze Zgorzelca do Drezna, należącej do Saksońskiej Spółki Kolejowej, już w 1848 roku. Od 1 grudnia 1859 miasto uzyskało połączenie kolejowe z Libercem. W 1884 roku zbudowano pierwszą saksońską wąskotorową linię kolejową z Żytawy do Hermsdorfu.

    Duży pozytywny wpływ na rozwój przestrzenny miasta miało zburzenie murów obronnych, proces ten postępował sukcesywnie i powoli w latach 1820 do 1869 roku. W miejscu rozebranych murów założono pas zieleni, co niewątpliwie podniosło jakość życia żytawian. Z dawnych fortyfikacji pozostały jedynie drobne ich fragmenty.

     W drugiej połowie XIX wieku nastąpił też rozwój infrastruktury miejskiej: w roku 1873 otwarto łaźnie miejskie, a od 1884 roku w Żytawie działał już szpital.

 

Fragment pozostałych murów miejskich – Baszta Rzeźników (fot. G. Wojciechowski)

.

    Z początkiem wieku XX uregulowano pobliski dopływ Nysy Łużyckiej, liczącą bowiem zaledwie 41 km długości rzeczkę Mandau (Mandawa), stanowiła zagrożenie dla miasta i jego okolic, wylewając często swe wody.

   W drugiej połowie wieku XIX osiadła tu społeczność żydowska, która w roku 1885 utworzyła  swoją gminę wyznaniową i wzniosła synagogę.

    Kiedy w Niemczech nastały czasy faszyzmu, żytawianie szybko poparli Adolfa Hitlera i już 21 marca 1933 roku, czyli niespełna dwa miesiące po zdobyciu władzy przez hitlerowców, mianowano wodza faszystów honorowym obywatelem miasta.

    Ofiarami NSDAP, stali się miejscowi Żydzi, w listopadzie 1938 roku, w czasie Nocy Kryształowej, wysadzono w powietrze miejscowa synagogę. Niedługo później ludność żydowska stała się ofiarami holocaustu.

     Pod koniec II wojny światowej, na terenie miasta i okolic utworzono filie obozów koncentracyjnych z Gross-Rosen i Auschwitz , gdzie przebywało ponad 1000 więźniów i więźniarek, zatrudnionych w zakładach  przemysłu lotniczego Junkers Aircraft i Motor Works AG.

    Z początkiem maja 1945 r. miasto stało się areną zaciekłych walk, będąc często atakowane przez radzieckie myśliwce, wiele budynków zostało zniszczonych, ucierpiała też miejscowa ludność cywilna. 7 maja mieszkańcy otrzymali rozkaz opuszczenia miasta, a dzień później do Żytawy wkroczyła Armia Czerwona.

    W mieście żyła dość liczna mniejszość czeska, którą w okresie faszyzmu wysiedlono do Czech, po zakończeniu działań wojennych cześć wysiedlonych  powróciła do swoich domów, tak, że w 1945 roku Żytawę i okolicę zamieszkiwała grupa około 4000 Czechów, którzy podejmowali działania polityczne w celu przyłączenia miasta do Czechosłowacji.

.

Na terenach zielonych, gdzie kiedyś były mury obronne, znajduje się niezwykły zegar kwiatowy. (fot. G. Wojciechowski)

.

    W wyniku ustalenia nowych granic, na mocy umowy z Poczdamu z 2 sierpnia 1945 roku, Żytawa stała się miastem granicznym  o peryferyjnym położeniu, nawet linia kolejowa z Görlitz przebiegała na niektórych odcinkach przez tereny polskie.

    Głównym zakładem produkcyjnym Żytawy w okresie istnienia NRD była fabryka samochodów VEB ROBUR Werke, działająca w latach 1965 do 1991, produkowano tu zarówno samochody ciężarowe jak też i autobusy . Przez cały okres istnienia fabryki wyprodukowano około 250 000 pojazdów.

      W latach 1969-1988 w mieście działała wyższa szkoła techniczna Ingenieurhochschule Zittau, jednak zaprzestała ona swojej działalności jeszcze przed zjednoczeniem Niemiec. Obecnie  znajduje się tu siedziba  wyższej uczelni o nazwie Hochschule Zittau/Görlitz.

     Żytawa podobnie jak Görlitz i inne miasta byłej NRD, w okresie po zjednoczeniu znacznie się wyludniła, duża część mieszkańców opuściła swoje miasto przenosząc się do innych części Niemiec.

.

Opowieści Grzegorza Wojciechowskiego: Old Shatterhand z Radebeul

Opowieści Grzegorza Wojciechowskiego: Polanicka „fabryka cudów”

Opowieści Grzegorza Wojciechowskiego: Hotel Adlon i jego goście

Opowieści Grzegorza Wojciechowskiego: Spotkanie w Torgau nad Łabą

Opowieści Grzegorza Wojciechowskiego: Lądecki basen, w którym kąpał się sam Fryderyk Wielki

Opowieści Grzegorza Wojciechowskiego: Na Tempelhof proszę!

Inne z sekcji 

Fraszki Jana Zacharskiego: Ze świata polityki

. Jan Zacharski . Kryzys Czy partia pana Szymona Głęboki kryzys pokona, Czy po niej na publicznej scenie Zostanie tylko wspomnienie. . Rozmowy W poważny uderza ton, Twierdzi, że rządzi tylko on, Dowieść tego jest gotowy, Wezwał posłów na rozmowy. . Zbiórka Mówi, rządzić się podejmę, Będę także rządzić sejmem, Chcę zasłużyć na laurkę, Więc […]

Dziś Dzień Zakochanych

. . WSZYSTKIM NASZYM CZYTELNICZKOM, CZYTELNIKOM I ICH BLISKIM Z OKAZJI  WALENTYNEK  ŻYCZYMY DUŻO SZCZĘŚCIA, CIEPŁA, MIŁOŚCI I EMPATII. . REDAKCJA MAGAZYNU DOLNY ŚLĄSK .