
.
Jan Zacharski
.
Pragnę politycznej powiedzieć widowni
Dlaczego znowu piszę o Hołowni.
To jest szczera prawda, a nie żaden przytyk,
Że on się skończył dziś jako polityk.
Jego droga życiowa nie była zbyt prosta,
Niegdyś o mało duchownym nie został.
On się nie wykazał studenckim talentem,
Toteż żadnej uczelni nie jest absolwentem.
Nigdy nie osiągnął uczelnianej mety,
I żadnych studiów nie skończył niestety.
Potem się oddawał licznym przedsięwzięciom,
Przeróżnym zawodom i wielu zajęciom.
Swe umiejętności losowi dał w darze,
Był on prezenterem oraz dziennikarzem.
Nagle całkiem nowej się oddał praktyce,
Chciał zrobić karierę w polskiej polityce.
Kampania wyborcza była tym momentem,
Kiedy on zapragnął zostać prezydentem.
Startował dwa razy, był losu igraszką,
Drugi raz się skończyło bolesną porażką.
Los jego partii dziś cieniem się kładzie,
Traci poparcie dosłownie z dnia na dzień.
Marszałek sejmu, co jest pewne całkiem,
Wkrótce też przestanie być sejmu marszałkiem.
Dostrzegli także jego przeciwnicy,
Że stał się kibicem sejmowej prawicy,
A nocne z Prezesem poufne spotkanie
Sprawiło, że całkiem stracił zaufanie.
Opinia publiczna też mu zapamięta,
Że kokietuje Prezesa oraz Prezydenta.
Powoduje jego niezdrowa ambicja,
Jego partia głosuje tak jak opozycja.
On swoją partię prowadził do zguby,
Teraz chce ją zostawić dziś w godzinie próby.
Jaką życia puentę jego los pokaże,
Czy będzie w ONZ – ecie polskim komisarzem.
Z tonącego okrętu kapitan ucieka,
Do zupełnej porażki droga niedaleka.
.
Jan ZACHARSKI – 25.10.2025 r.
.

