
.
Jan Zacharski
.
Robert Bąkiewicz dziś obelgi miota,
To jest zawodowy Polak patriota.
On wybawicielem chce być dla narodu,
Prawdziwym Polakiem jest bowiem z zawodu,
Bo jest Roberta Bąkiewicza znakiem,
Że tylko on jest prawdziwym Polakiem.
Jego dokonania są dziś znamienite,
To jest pierwszy Polak Rzeczypospolitej.
Jako pierwszy Polak jest powszechnie znany,
To zawód wyuczony i wykonywany.
Na każdym wiecu i zebraniu wyzna,
Jak bardzo droga jest mu ojczyzna.
Na licznych spędach i licznych wiecach
Jego namiętność słuchaczy podnieca.
Jego nawoływanie stało się nałogiem
Do zbrojnej walki z rzeczywistym wrogiem.
Bąkiewicz w skrajne argumenty zbrojny
Wciąż nawołuje do otwartej wojny.
Dowodzą tego jego przeciwnicy,
Że to jest zwolennik skrajnej prawicy.
W skrajnych poczynaniach on zabiega o to,
Aby się spotkały z powszechną ochotą.
W swych przedsięwzięciach z samego początku
Do skrajnych poczynań odwołał się wątku.
Ta rzeczywistość, która go napotka,
Obsadza go w broni faszyzmu pociotka.
Potrafi on czynić szkodliwe brewerie
Antynarodową wspierając histerię.
Wszelkie konflikty chce rozwiązać siłą,
I tam je dostrzega, gdzie ich nie było.
Mówi Bąkiewicz, w tej walce zwyciężę,
Kosy na sztorc są moim orężem.
Swą walką będę kierował wytrwale,
I wrogie siły napalmem wypalę.
Moja wroga kampania będzie sprawiedliwa,
Ja z ojczystej ziemi chwasty powyrywam.
Autor się wobec niego nie czuje bezradnie,
Dziejowa sprawiedliwość w końcu go dopadnie.
Jan ZACHARSKI – 22.11.2025r.
.
Fragment sprawozdania red. Grzegorza Wojciechowskiego z podróży służbowej do San Escobar

