
.
Małgorzata Garbacz
.
Dowcip na dobry początek. Rozmowa kwalifikacyjna. Rekrutujący prosi: – Proszę coś więcej
powiedzieć o sobie. – Oj, lepiej nie. Naprawdę zależy mi na tej pracy. Ech, te skojarzenia… Po
zaprzysiężeniu prezydenta nie będziemy się nudzić .Sądząc po zapowiedziach szturmu
ustawowego. Co prawda, Jacek Dobrzyński z kancelarii premiera wyjaśnia, że nowe nie
wchodzi w życie jak strzelić palcami. Nawet ważnymi palcami. Przegłosować najpierw musi
Sejm. Tam na razie znana większość. Tym bardziej nudo, a kysz. Żart: kolega do kolegi – lenia:
– Znajdź sobie jakieś zajęcie. – Mam już trzy – z ZUS-u, Urzędu Skarbowego i banku.
W reklamie gościu mówi – wiągnij apkę i do przodu. Szkoda, że nie ma w realu aplikacji
na inne życie. Mniej up… strzone problemami. Zwłaszcza w polityce. Wicepremier Radosław
Sikorski kilkakrotnie przypominał, że rząd rządzi, a prezydent panuje. Trzeba strzec granic
przyzwoitości. Choć są grupy samozwańcze, które chronią granic, raczej absurdu. 9 lipca zebrał
się sztab kryzysowy. Na szczęście, w sprawie obfitych opadów. Nie było powtórki z ubiegłego
roku, ale rządzący oznajmili, że weszli wcześniej w systemy alarmowe. Potem Iga Świątek
wygrała Wimbledon (bez straty seta w finałowym meczu). Potem – 15 lipca Sławosz Uznański-
Wiśniewski wrócił na ziemię. Z kapsuły Dragon, po około godzinie od wodowania wyszedł polski
kosmonauta, na miękkich nogach. Ale i tak rozhulała się Swawoszomania. Przyznawał, że tam
w górze i po powrocie, porusza się jakby w trzech wymiarach..To jakby – ma kolosalne
znaczenie. Dla nauki i dla cywilizacji. Dodał – i to cudne zdanie: – Mamy polski adres w
kosmosie.
Potem Jan Urban został selekcjonerem narodowej kadry piłkarzy. Potem premier Donald
Tusk ogłosił rekonstrukcję rządu. Motywacja zmian zawiera hasła i zadania zarazem –
porządek, bezpieczeństwo, przyszłość. – Zwątpienie po wyborach prezydenckich nie wchodzi w
rachubę. Przed nami gigantyczne wyzwania. – Nie będę tolerował niepotrzebnych konfliktów
koalicyjnych. Komentatorzy: teraz jest 21 ministrów (było pięciu więcej; oby grupa wiceministrów
znowu się nie rozdęła). I niech żaden pierścień płatniczy (znowu z reklamy) nikomu się nie
zaciśnie. Wiadomo – gdzie. Ministerstwem Sprawiedliwości teraz kieruje Waldemar Żurek. Też
będzie przywracał. Szef jednego ze stowarzyszeń prawniczych, publicznie przestrzegał, że
spóźniona sprawiedliwość nie jest sprawiedliwością. O rany, skarżą się rodacy – czy w tym
prawniczym świecie wszystko musi być zagmatwane?! I nawet doświadczeni „strażnicy prawa”
często się pultają. No, dobra – upominają inni malkontentów: narzekanie nie ma mocy
sprawczej.
Potem, a właściwie ciągle, była wałkowana sprawa domówki u A. Bielana. Złośliwiec z
poselskiego otoczenia nie owijał w bawełnę: – Złotousty Marszałem Sejmu – Sz. Hołownia
przejęzyczył się, publicznie mówiąc o zamachu stanu. I ma wyjaśniać „ten lapsus” w
prokuraturze. Następnie członkowie Krajowej Rady Radiofonii I telewizji odwołali z funkcji
prezesa Macieja Świrskiego (wcześniej Sejm zdecydował o postawieniu go przed Trybunałem
Stanu, między innymi, za to, że pieniędzy z abonamentu, nie przekazywał mediom publicznym).
Bohater rzekł publicznie: – Nie uznaję. Podrzućmy więc słowa piosenki: „Nie graj cynika na siłę,
mało ci braw świat za to da” (tytuł lepszy – Odkryjemy miłość nieznaną). Impertynentów wszak
nie brakuje. Wielu krajan, choćby te dziesięć milionów, czyli połowa wyborców z 1 czerwca,
chce na stałe mieszkać w świecie demokracji. I przyzwoitości. Oburza się na objawione
„prawdy” w telewizjach, radiach itp. karmionych przez dzisiejszą opozycję, tj. gwardię prezesa
PIS-owni. Dziennikarze dosadnie: Nieważne jak jest. Ważne, co ludzie myślą, jak jest. Jeśli się
mylą, trzeba ich w tym utwierdzać! Ożesz, logiko propagandy.
Owszem, niektóre porządki bolą. Na przykład, kadrowe zamiatanie przez nowego
ministra sprawiedliwości. Żeby poprawić, najpierw musi się pogorszyć – przypominają mądrzy
seniorzy. Przykład: pałac Struga, kolo Wałbrzycha. Prywatni właściciele ściana po ścianie
odkuwają warstwy tynku, aby przywrócić renesansowe malowidła. Od 2002 roku materializuje
się tu pomysł stworzenia oryginalnej ekspozycji dzieł nowoczesnej sztuki. I po „odkrywkach”,
rzeczywiście robi się ładniej. A nowa funkcja obiektu przysparza turystów. I są środki na kolejne
renowacje. Życie to szereg prób, z których nie zawsze wychodzi się zwycięsko. Można wyjść z
podziwu.
W sprawie współpracy wszystkich służb przy załamaniach pogody. Greps: dlaczego
kobiety mówią – za mundurem panny sznurem? – Bo szukają przyzwyczajonych do
wykonywania rozkazów. Inny: pani w butiku pyta, czy może przymierzyć tę suknię na wystawie?
– Oczywiście – odpowiada ekspedientka. – Ale mamy też przymierzalnię. Społeczeństwo, w
swej dużej części, przymierza się do dobrych i gorszych dni. „Bo życie po równo dzieli wdech i
wydech” – jak śpiewa Filip Lato, w utworze „Sto”. A Andrzej Rybiński, znany też piosenkarz,
określa takie teksty pocieszankami. Z tej serii i obserwacja i hasło w Lądku Zdroju,
dźwigającego się z ubiegłorocznej powodzi: „Bywaj zdrój”. I zaproszenie, na szlaku na górę
Trojak (766 m): Zapraszamy do Sielanki! Taka nazwa knajpki.
.
Małgorzata Garbacz
.

