Artykuły

Źródła do dziejów Dolnego Śląska (3) Życie żaków wrocławskich na początku XVI w.

.

Życie żaków wrocławskich na początku XVI wieku

.

(…) Ruszyliśmy tedy di Wrocławia, głodując po drodze. Przez kilka dni pożywienie nasze stanowiły surowe cebule ze solą, pieczone żołędzie oraz dziczki jabłek i gruszek, a noce spędzaliśmy pod niebem, bowiem mimo próśb o nocleg, nie przyjmowano nas, nieraz nawet szczując psami.

Odżyliśmy dopiero dotarłszy do Wrocławia na Śląsku. Było tam wszystkiego w bród i tak tanio, że studenci przejadali się, nieraz zapadając na żołądki. Zrazu wpisaliśmy się u św. Krzyża do szkoły w tumie, potem u św. Elżbiety. Wrocław posiada siedem parafii i szkołę przy każdej. Nie wolno było studentom śpiewać w parafialnym kościele innych scholarów, inaczej powstawały bitki, w których my żaczki, dostawaliśmy nieraz porządnie w skórę.

Było podobno w mieście  kilka tysięcy studentów i żaczków żyjących z jałmużny. Niektórzy, jak powiadano, przebywali tu od 20 czy nawet 30 lat, mając swoich żaczków, którzy ich utrzymywali.

(…) Pozostałem tu przez czas dość długi, w ciągu zimy zapadłem trzy razy na zdrowiu, tak że mnie musiano umieszczać w szpitalu, gdzie studenci mieli osobnego lekarza . Płaciło się tygodniowo 16 halerzy, otrzymując za to doskonałą opiekę, żywność oraz wygodne łóżko, niestety pełne wszy, tak że niejeden wolał leżeć na ziemi. Trudno doprawdy uwierzyć, jak bardzo zawszeni byli bachanci, żaczki słowem wszyscy (…) W porze zimowej śpią żaczki w szkole na ziemi, zaś bachanci w izdebkach, których u św. Elżbiety było około stu. Latem podczas upałów nocowaliśmy na cmentarzu (…). Gdy deszcz padał, uciekaliśmy do szkoły, a w czasie burzy śpiewaliśmy przez całą nieraz noc z zastępcą kantora responsoria i inne pieśni.

W szkole św. Elżbiety wykładało jednocześnie w jednej sali dziewięciu bakałarzy, to jest studentów, którzy zdali pierwszy egzamin. Nie uczono jeszcze w całym kraju greki, także nie było książek drukowanych, a tylko nauczyciel miał drukowanego Terencjusza. Każdą lekcję naprzód dyktowano, potem objaśniano, w końcu wykładano, tak że studenci opuszczając szkołę, dźwigali ogromne toboły skryptów.

Teksty źródłowe do historii Wrocławia. Cz. 1. Zestawili K. Maleczyński, J. Reiter, Wrocław 1951, s. 55-57.

.

Źródła do dziejów Dolnego Śląska (1): Polskie podróże do Legnicy w XVIII wieku

Źródła do dziejów Dolnego Śląska (2): Bolesławiec w XVIII wieku w opisie polskich podróżnych

Źródła do dziejów Dolnego Śląska (4): Dom pracy przymusowej w Świdnicy

Inne z sekcji 

Fraszki Jana Zacharskiego: Kolorowe święto

. Jan Zacharski .   Obrona We Wrocławiu kwiaty kwitną, Okolicznością to jest zaszczytną, Wrocław bierze je w obronę Przed asfaltem i betonem. . Święto Nie ma dziś ważniejszego tematu, Niż czerwcowe święto kwiatów, Budzi uczucia gorące, Jest kolorowe i jest pachnące. . Barwy Obramowane kwitnącą zielenią Kolorowymi barwami się mienią, Wrocławskim kwiatom ja jestem […]

Z kroniki pan…i G. nr 65 (17.06.2024) – TRZESZCZY

. Małgorzata Garbacz . Trzeszczy… . Trzeszczy w Europie. Szykuje się zmiana politycznej warty. Są oznaki. Skrajna prawica i populiści grzeją silniki. Na razie z gorącem walczy Grecja. W sensie pogody. Za wschodnią granicą naszego kraju grzeją się w wojennych walkach. Rodaków ogrzewa otucha, że uratujemy pokój. Ale głowy gorące od niespokojnych myśli. W Polsce […]