.
Marszałek Michaił Tuchaczewski
.
„Robotnik” nr 163 z 1937 r.
.
Walka z t. zw. „trockistami” przybrała w ZSSR rozmiary wprost — do niedawna — nieprawdopodobne. Kwiat przewódców armii znalazł się na ławie oskarżonych.
Jak donosi sowiecka (!) agencja Tass, została przekazana trybunałowi sprawa wysokich i najwyższych dygnitarzy wojskowych —Tuchaczewskiego (!), Jakira, Uborewicza, Korka, Eidemana, Feldmana, Primakowa i Putny. Wszyscy oczywiście są aresztowani.
Oskarżeni są o ZDRADĘ — ojczyzny i armii. A więc przede wszystkim (razem z Gamamikiem, który popełnił samobójstwo) o KONTAKTY Z WOJSKIEM OBCEGO MOCARSTWA. Tass donosi:„Będąc na służbie szpiegostwa wojskowego obcego państwa, oskarżeni systematycznie udzielali kołom wojskowym tego państwa INFORMACJI SZPIEGOWSKICH O STANIE ARMII CZERWONEJ (!!) prowadzili działalność SABOTAŻOWĄ dla osłabienia potęgi Armii Czerwonej, usiłowali przygotować na wypadek napaści wojskowej na ZSRR KLĘSKĘ ARMII CZERWONEJ i mieli na celu przyczynić się do przywrócenia w Zw. Sowieckim WŁADZY WIELKICH WŁAŚCICIELI ZIEMSKICH I KAPITALISTÓW. Wszyscy oskarżeni PRZYZNALI SIĘ CAŁKOWICIE DO WINY (!!) popełnienia przestępstw, które im są imputowane (!!)“.To nowy, straszny dokument z tajemniczego życia państwa stalinowskiej dyktatury. Oskarżenia przypominają znane oskarżenia z procesu Piatakowa – Radka. Czy mają jakąś postawę? Tak jak zostały sformułowane w doniesieniu „Tassa” wyglądają co najmniej BARDZO PODEJRZANIE. Ale teraz nam chodzi nie o stalinowską technikę rzucania podejrzeń i oskarżeń i nawet nie o tajemniczy sposób uzyskiwania ZEZNAŃ. Chodzi o rzecz ważniejszą.
Te oskarżenia wybitnych przywódców armii pokazują, że w ZSSR już jest BARDZO NIEDOBRZE. Jeśli oskarżenia całkiem są pozbawione podstawy, pokazuje to, że w ZSSR podejrzliwy władca – samodzierżca dochodzi już DO SZAŁU w swej podejrzliwości. A jeśli w tych oskarżeniach tkwi jakaś poważniejsza cząstka prawdy, znaczy to, że armia została już wciągnięta do poważniejszej akcji antystalinowskiej.
Tak czy inaczej, ta sprawa pokazuje, iż wewnętrzny kryzys w ZSSR jest poważny. Oczywiście może to mieć duże skutki MIĘDZYNARODOWE. Bynajmniej nie tylko w Kominternie. W Londynie panuje opinia, że w Rosji zanosi się na dyktaturę wojskową, na której czele stanie albo Stalin albo Woroszyłow. Decydującym momentem jest rozgrywka z grupą marsz. Tuchaczewskiego.GPU — jak donoszą źródła francuskie — aresztowało około 200 oficerów. Na temat Tuchaczewskiego krążą fantastyczne pogłoski, z których ma wynikać, że Tuchaczewski został schwytany w chwili, gdy przygotowywał się do ucieczki.
Najbardziej charakterystycznym głosem angielskiej opinii publicznej na ten temat jest wystąpienie organu Labour Parły „DAILY HERALD”, który na tytułowej stronie występuje z ostrymi atakami na międzynarodówkę komunistyczną.
Wszystkie ministeria spraw zagranicznych w Europie i wszystkie sztaby generalne, pisze „Daily Herald”, zadają sobie obecnie pytanie, na które zdaje się nikt nie znalazł dotychczas wyczerpującej odpowiedzi, a mianowicie, co się dzieje w rzeczywistości w Związku Sowieckim, i jakie będą rezultaty obecnych wypadków dla siły wojskowej i prestiżu Sowietów na świecie. Ustawiczne wiadomości o sabotażach, zdradach, szpiegostwie i całkowitej nieudolności zataczają tak szerokie kręgi, że stają się nieomal powszechne i niewątpliwie dają powód do daleko idących wniosków. Zdaniem pisma, francuskiego koła w ministerium spraw zagr. i w sztabie generalnym uważają, że obecne wydarzenia doprowadzą do dyktatury Stalina,której wszystko zostanie bezlitośnie podporządkowane. Jeżeli chodzi o politykę zagraniczną Sowietów — pisze „Daily Herald” — koła te są zdania, że antagonizm między Hitlerem a Stalinem sięga tak głęboko, iż na nienawiść sowiecko – niemiecką liczyć można jako na stan trwały.
Twierdzenia, że tyle poważnych stanowisk politycznej, wojskowej i gospodarczej organizacji Zw. Sowieckiego obsadzonych było przez przestępców i zdrajców, SĄ TAK FANTASTYCZNE, że, jak ironicznie zaznacza „Daily Herald”, przypominają powieść Chestertona pod tytułem „Człowiek, który był czwartkiem”, w której wszyscy policjanci są anarchistami, a wszyscy anarchiści policjantami.
Jeżeli będziemy wierzyć tłumaczeniom oficjalnym, to musimy stwierdzić, że znaczna liczba komunistów, a w tym większość starych bolszewików POBIERAŁA PIENIĄDZE OD OBCYCH MOCARSTW i ZDRADZAŁA ZWIĄZEK SOWIECKI NA RZECZ FASZYZMU. Jeżeli taki jest rzeczywiście skutek 20 lat rządów komunistycznych, to NIKT NIE MOŻE UWIERZYĆ W TO, ŻE KOMUNIZM WSKAZUJE DROGĘ DO WYZWOLENIA I SZCZĘŚCIA.
Przeciwnie brytyjska Labour Party widzi w tym niezbity dowód, że miała w ciągu tych wszystkich lat całkowitą rację, odrzucając moskiewską drogę i odmawiając połączenia z tymi, którzy tą drogą pragnęli kroczyć.
.
Stalin czy Trocki? Walki w obozie komunistycznym. Czym jest ZSRR? Stanowisko IV Międzynarodówki
Tajny komunikat KPP. Przygważdżamy komunistyczne oszczerstwa